📝Krótki dziennik z Argentyny📝

Dzisiaj Wam opowiem o kilku produktach, których nie może zabraknąć w koszyku Argentyńczyka! 🛒

Jeśli mogłabym powiedzieć jakie dwie rzeczy najbardziej charakteryzują Argentyńczyków byłoby to na pewno: dulce de leche oraz asado. 🇦🇷

🍯Dulce de leche stosuje się do smarowania chleba, ciast i wszelkiego rodzaju deserów. To słodki krem podobny do naszego mleka skondensowanego lub toffi.

🍖Natomiast asado to po prostu grill. Spotkanie z rodziną lub z przyjaciółmi. A że ciepły klimat sprzyja, to asado (przynajmniej przed pandemią) w prawie każdym domu organizowało się w każdą niedzielę. To nie mit, że Argentyna ma wysokiej jakości mięso wołowe. Na asado spożywa się je kilogramami :)

🐤P.S kurczak nie zalicza się dla nich “do mięsa”   Prawdziwe mięso to mięso wołowe!

🧀Oprócz tego ich lodówka nie może się obyć bez dużej porcji queso cremoso (po polsku “kremowy ser”. Przypomina on trochę mozzarellę, lub trochę bardziej ciągnący się ser gouda). Queso cremoso używają do naprawdę większości posiłków. Do kotletów, do warzyw, do makaronów a przede wszystkim zamiast mozzarelli kładą go na pizzę.

🍞Bardzo przywiązani są również do tzw. Queso untable czyli taki serek do smarowania chleba. Do tego dżem lub konfitura i podwieczorek gotowy:)

🧴Kolejną rzeczą którą konsumują w duuużych ilościach, jest coś co jest nam znane bardzo dobrze czyli Coca-Cola oraz kakao Nesquik.

Na pewno znalazłoby się o wiele więcej typowych tradycyjnych produktów, ale te które wymieniłam z mojej obserwacji są najbardziej “powszechne”.

Oczywiście każdy z nas jest inny, ma inne gusta i smaki i nawet w Argentynie coraz bardziej popularny jest wegetarianizm i znajdziemy osoby, które na asado jedzą tylko warzywa.
Nie spotkałam jeszcze jednak Argentyńczyka, który nie lubiłby dulce de leche… 

z Argentyny,
Natalia